Bunkrów już nie ma

Kiedy dziewięć lat temu pierwszy raz pojechałem do Albanii, był to głównie kierunek dla „łowców hardkoru”. Jeśli ktoś opisywał w internetach pobyt w tym kraju, to nie mogło się obyć bez zdjęć i wspominek o śmieciach, bunkrach, osiołkach i (w domyśle: skradzionych) mercedesach. Czytaj dalej

Opublikowano Galerie, Państwa, Podróże | Otagowano , , , , , , , | Dodaj komentarz

NFS: Nabatija Drift

Chłopaki z Nabatiji

Jak pisze niezawodna Wikipedia, liczba ludności Nabatijji to, wedle różnych szacunków, między piętnastoma a stu tysiącami mieszkańców. Ktoś złośliwy mógłby porobić sobie trochę tanich żartów z rachmistrzów stojących za tak precyzyjnymi szacunkami, ale pamiętać trzeba, że w Libanie uprawianie demografii to stąpanie po polu minowym. Czytaj dalej

Opublikowano Codzienność, Podróże | Otagowano , , , | 1 komentarz

Przyjaciele Moskali

Osetia Północna, w drodze do Dargavs

Kiedy usłyszał, że zapinam pasy, Alan zdziwił się.

– A jak ty zamierzasz wyskakiwać z auta, jeśli spadniemy w przepaść?

Jakoś nie widział problemu w tym, że siedzę na tylnym fotelu dwudrzwiowej łady niwy. Czytaj dalej

Opublikowano Historia, Państwa, Polityka | Otagowano , , , , , , , , | 2 Komentarze

Afrykańskie Schengen

Droga z Ziguinchor do Bissau

Brama była otwarta, ale biznes wyglądał dość sennie: tylko w jednym oknie świeciło się światło. Kiedy podszedłem, zobaczyłem mężczyznę siedzącego pod namiotem-moskitierą. Myślałem, że to właściciel, więc zapukałem i spytałem, czy w jego oberży będzie miejsce do przenocowania.

– To nie oberża – odpowiedział. – Jestem gubernatorem prowincji, to moja rezydencja. Czytaj dalej

Opublikowano Codzienność, Historia, Państwa, Podróże, Polityka | Otagowano , , , , , | Dodaj komentarz

Bissau, Bolama i trzy Mazagany

Portugalskie ślady na głównym placu Bissau

Przeniesienie stolicy Gwinei Portugalskiej z Bolamy do Bissau stworzyło w tej pierwszej surrealistyczne połączenie śladów kolonialnej potęgi i wiejskiego życia.

Przerzucenie całej załogi twierdzy Mazagan na marokańskim wybrzeżu do Brazylii spowodowało, że w amazońskiej wiosce co roku w dzień św. Jakuba Maurowie walczą z chrześcijanami w inscenizowanych walkach.

Portugalskie imperium kolonialne zostawiło po sobie wiele niespodzianek.

Czytaj dalej

Opublikowano Galerie, Historia, Miasta, Tradycja i zwyczaje | Otagowano , , , , , , , , | 1 komentarz

Na ryby

Małoletni rybacy w stolicy Mauretanii, Nawakszucie

Nawazibu to dla większości tych nielicznych, którzy odwiedzają Mauretanię, pierwszy kontakt z tym krajem. Położone 50 kilometrów od pustynnego posterunku granicznego w Bir Gendouz i ponad czterysta od ostatniego miasta: Dachli, na mapie robi wrażenie poważnej metropolii. W rzeczywistości to trzy asfaltowe drogi, z odchodzącymi od nich wydeptanymi w piachu uliczkami, przy których stoi morze parterowych domków. Brak tu punktów orientacyjnych innych, niż niepozorne minarety jeszcze bardziej niepozornych meczetów. Czytaj dalej

Opublikowano Ekonomia, Galerie, Miasta, Państwa, Podróże | Otagowano , , , , | 2 Komentarze

Nie ma nic trwalszego niż prowizorka

Mistrz kamuflażu w Petrze

Jeśli jesteś miłośnikiem spokoju i przewidywalności, Bliski Wschód ostatnich lat to nie jest miejsce dla ciebie. Wojny, domowe i międzypaństwowe, przewroty wojskowe, dyktatorzy i islamiści, syjonizm i baasizm. Tymczasem w samym centrum tego bałaganu jest państwo, które jawi się jako oaza spokoju. Przynajmniej w porównaniu z sąsiadami.

Nic nie wskazywało na to, że Jordanii aż tak się poszczęści. Zostawmy na boku sąsiedztwo: Syrię, Irak i cały ten izraelsko-palestyński bałagan. Wystarczyć powinno już  samo to, że Jordania jest tworem sztucznym nawet jak na bliskowschodnie warunki. Skąd więc ta wyjątkowość? Może to, że za jej powstaniem stało coś, co zdarzyło się chyba raz w historii: wyrzuty sumienia Brytyjczyków. Czytaj dalej

Opublikowano Historia, Państwa, Polityka | Otagowano , , , , , | 1 komentarz

Szia kręci głową

Widok z wieży twierdzy Beaufort

Siedzący obok facet ewidentnie mi się przyglądał. Widać to było tak wyraźnie, mimo że chciał to przyglądanie się ukryć i nawet mimo potężnego zeza. Przyglądał się tym intensywniej, że niewielu obcokrajowców można spotkać tuż przed świtem na obrzeżach Nabatiji, przy przenośnym sklepiku z kawą. W innym kraju zezowaty pewnie zapytałby, skąd jestem i jak mi się tu podoba, ale w Libanie kolejne wojny nauczyły ludzi podejrzliwości. Czytaj dalej

Opublikowano Historia, Polityka | Otagowano , , , , , , | Dodaj komentarz

Chłopaki z baraków

W drodze z Atyrau do Aktobe

Musiałem sporo się nagadać, żeby Murad w końcu zrozumiał, co to autostop. Zaraz po tym stanowczo stwierdził, że w Kazachstanie nie uda mi się podróżować w ten sposób i że tutaj nikt tak nie robi. Chociaż może uda mi się trafić na kogoś, kto jednak się zatrzyma – Pięć palców niejednakowych – zakończył filozoficznie, chcąc w ten sposób powiedzieć, że różni ludzie są na tym świecie. Czytaj dalej

Opublikowano Podróże | Otagowano , , , | Dodaj komentarz

Antyszwajcaria

Dolina Kadisza

Dzisiejszy Liban to malutkie państewko, powierzchnią ledwie-ledwie przerastające nasze województwo opolskie. Tym bardziej uderza, że prawdziwy, historyczny Liban jest jeszcze mniejszy i ogranicza się do długiego na sto pięćdziesiąt i szerokiego na kilkadziesiąt kilometrów pasma gór Libanu. Czytaj dalej

Opublikowano Historia, Państwa, Polityka | Otagowano , , , , , , , | Dodaj komentarz